Droga do...?
Nie chciałam wypływać do Nieśmiertelnych krain, lecz po namowie ojca zgodziłam się. Razem z innymi elfami szłam nocą w szeregu, okryta płaszczem, z lampionem. Szłam i przepominałam sobie chwile spędzone z Nim. Nie potrafiłabym go zostawić. Nie po obietnicy którą mu dałam! Będąc już na koniu zawróciłam. Zawróciłam do domu. Nie zostawię go. Choćby nie wiem co się stało zostanę z nim. Czy mam umrzeć czy nie. Nie obchodzi mnie, że on jest człowiekiem a ja elfem. Nie zostawię go. Nie...
nefertini 2005-03-05 15:03:59
skomentuj (5)
Propozycja
Ojciec był... Chciał ze mną rozmawiać...Chciał bym wypłynęła za morze. Chciał bym nie była obserwatorką tego co tu się dzieje. Ale nie potrafię...Nie mogę opuścić Rivendell w takiej chwili. Co ze mnię za Pani? Nie mogę opuścić poddanych. Nie! Oni mnie potrzebują. Ojciec chce bym wypłynęła razem z innymi elfami. Następną łodzią. Jak najszybciej. Jak najszybciej. Ale...
On...Aragorn. Nie wiem co mam robić. Ciało się boi. Serce kocha. I chce zostać... To poważna decyzja.
nefertini 2005-01-19 20:06:32
skomentuj (2)
Wojna
Nieustannie pada. Są burze. A było tak ciepło...
Nawet niebo, każda kropla wody, wszystkie ptaki wiedzą o tym. Wiedzą o tym podłym Sauronie. Wiedzą o wojnie, wiedzą o pierścieniu.
Świat mi się wali. Chcę być ponownie szczęśliwa.
Ale co to???
Czy to świergotanie ptaków?
Czy to stukanie ptasich dziobków o marmurową poręcz?
Nie! To ojciec stuka do drzwi. Chce porozmawiać. O czym??? Dawno nie rozmawialiśmy.
Mogę udawać, że mnie nie ma, lecz czy warto???
Otworzę.
Otworzę i porozmawiam z nim. Może dowiem się co się dzieje?
Zamykam Cię pamiętniku, lecz nie na długo.
nefertini 2004-07-21 12:51:00
skomentuj (1)
e f